Wielu wybitnych badaczy mózgu uważa, że rozwój neurobiologicznego potencjału dzieci jest możliwy wyłącznie w oparciu o prawidłowe relacje społeczne z innymi ludźmi (Bauer, 2008). Mózg jest przede wszystkim organem społecznym. Doświadczenie, jakie wynosi z różnorodnych interakcji z innymi ludźmi, kształtuje jego architekturę. Ilość i jakość tych interakcji tworzy i zmienia strukturę sieci neuronalnej, a przez to wpływa na wszystkie dziedziny życia człowieka. Deficyty z pierwszych tygodni i lat życia mają zwykle dalekosiężne skutki.

 

Znaczenie dotyku w rozwoju dziecka

Dziecko zaraz po urodzeniu oraz w pierwszym okresie życia potrzebuje przede wszystkim bezpośredniego fizycznego kontaktu z matką. Dotyk matki uspokaja je i zapewnia poczucie bezpieczeństwa. Zmysł dotyku jest pierwotnym narzędziem komunikacji pomiędzy nowo narodzonym dzieckiem a światem zewnętrznym. Był jednym z dominujących zmysłów w procesie ewolucji. Jest jednym z najbardziej aktywnych zmysłów w życiu płodowym. Odgrywa bardzo ważną rolę w trakcie porodu. Jest dobrze rozwinięty u noworodka w porównaniu z innymi zmysłami np. wzrokiem i słuchem, dlatego przez pierwsze tygodnie życia poza łonem matki jest podstawowym sposobem poznawania świata zewnętrznego i komunikowania się z innymi ludźmi. Daje dużo lepszy dostęp do nowej rzeczywistości niż pozostałe zmysły.

Dotyk jest źródłem istotnych informacji dla świadomości własnego ciała, planowania motorycznego, dyskryminacji wzrokowej, języka, szkolnego uczenia się, bezpieczeństwa emocjonalnego i umiejętności społecznych (Eliot, 2003, s. 87).

Wydaje się, że jego znaczenie dla dobrego funkcjonowania w trakcie całego życia jest znacznie większe niż się powszechnie uważa.

Chociaż nie posiadamy świadomej pamięci z okresu prenatalnego oraz niemowlęcego i nic nie możemy powiedzieć o swoich przeżyciach, to jednak zgromadzona wiedza na temat układu dotykowego i tego okresu rozwojowego pozwala stwierdzić, że doznania niemowlęcia związane z dotykaniem i byciem dotykanym są bardzo ważne zarówno dla dalszego rozwoju wrażliwości i dyskryminacji dotykowej, jak również są niezbędne dla dobrego rozwoju fizycznego, poznawczego i emocjonalnego (Eliot, 2003). Badania Harry’ego Harlowa z Uniwersytetu w Wisconsin pokazały jak ważną rolę odgrywa dotyk w rozwoju psychicznym dziecka, w tworzeniu się pierwszych więzi z opiekunami, a na ich bazie późniejszych więzi społecznych oraz w kształtowaniu się poczucia bezpieczeństwa emocjonalnego. Podczas swoich badań odkrył on także, że izolacja małp w pierwszym roku ich życia sprawiła, że stały się autystyczne i utraciły zdolność wchodzenia w prawidłowe relacje społeczne z innymi małpami (Gerhardt, 2010).

Umiejętność wczuwania się w przeżycia innych ludzi i wyciągania wniosków na podstawie ich stanów umysłu, kontrola zachowań emocjonalnych oraz reakcje na sygnały emocjonalne płynące od innych osób wymagają rozwiniętej kory okołooczodołowej. Rozwija się ona w całości po urodzeniu, a okres krytyczny przypada na pierwsze trzy lata życia. Rozwój ten nie jest automatyczny, ale zachodzi pod wpływem interakcji społecznych, których podstawą w pierwszych tygodniach i miesiącach życia dziecka jest dotyk. „Zamiast posługiwać się pomocą dydaktyczną, bardziej odpowiednie dla tego etapu rozwoju dziecka jest po prostu przytulanie go i okazywanie radości” twierdzi Sue Gerhardt (Gerhardt, 2010, s. 29). Badania przeprowadzone wśród rumuńskich sierot, które prawie cały dzień spędzały w łóżeczkach, nienoszone, nieprzytulane i bez możliwości nawiązania bliskiej więzi z dorosłym, pokazały, że dzieci te nie miały wcale rozwiniętej kory okołooczodołowej. Jeśli do trzeciego roku życia dziecko nie ma możliwości nawiązania prawidłowych relacji społecznych, szanse na nadrobienie tych strat, rozwinięcie zarówno umiejętności społecznych, jak i tej części mózgu, są niewielkie.

Lise Eliot w książce Co tam się dzieje? opisuje inne badania prowadzone na ssakach, które pokazały, że młode szczury codziennie stymulowane dotykowo wykazywały korzystne zmiany hormonalne i behawioralne w stosunku do rówieśników niepoddawanych takiej stymulacji. W ich mózgach było więcej receptorów dla benzodiazepin (środków przeciwlękowych), w związku z czym w sytuacji stresu poziom kortykosterydów nie wzrastał u nich tak bardzo, a po wydarzeniu stresowym zwierzęta dochodziły do siebie o wiele szybciej niż te pozbawione kontaktu fizycznego z opiekunem. Również ich hipokamp w mniejszym stopniu ulegał degeneracji w okresie starości i szczury zachowywały większą sprawność poznawczą (Eliot, 2003).

Sue Gerhardt twierdzi, że dobra emocjonalna odporność ma swoje źródło w tym, że dziecko jest przytulane i dotykane (Gerhardt, 2010, s. 63). Podaje prawdopodobny decydujący okres ustalania się reakcji stresowych i poziomu kortyzolu u niemowląt, co ma wpływ na późniejsze reakcje i umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach w dorosłym życiu. Badania przeprowadzone wśród rumuńskich sierot pokazały, że odbywa się to do około szóstego miesiąca życia.

Inne eksperymenty udowodniły wpływ dotyku na rozwój poznawczy i intelektualny dziecka. W jednym z nich czterotygodniowe niemowlęta zostały poddane ośmiominutowemu masażowi przed badaniem zwanym „preferencją nowości”, które pozwala rzeczywiście przewidzieć późniejszy iloraz inteligencji dziecka. Badanie to zawiera również ocenę umiejętności rozróżniania przedmiotów i sprawdzian pamięci niemowląt. Grupa kontrolna przez osiem minut poprzedzających badanie była zabawiana czerwoną zabawką. Eksperyment pokazał, że dzieci poddane masażowi znacznie lepiej wypadły w tych sprawdzianach od tych z grupy kontrolnej (Eliot, 2003). Dla zagwarantowania niemowlętom dobrego rozwoju poznawczego powinniśmy więc regularnie je masować, przytulać i zapewnić im jak najwięcej czułego dotyku.

 

Zmysł propriocepcji

W ścisłym związku ze zmysłem dotyku pozostaje zmysł propriocepcji. Jego istnienie nie zawsze było tak oczywiste jak pozostałych pięciu zmysłów. Odkrył go w latach dziewięćdziesiątych XIX wieku Sherrington (Saks, 2008). Propriocepcja oznacza odbieranie bodźców związanych z ruchem i położeniem ciała. Nazywana jest inaczej zmysłem pozycji lub zmysłem mięśniowym. Zawdzięczamy jej poczucie, że mamy ciało, a także świadomość swojego ciała jako czegoś związanego z nami. Dzięki temu możliwe są wszystkie nasze ruchy świadome i automatyczne oraz reakcje odruchowe. Układ ten, niczym wewnętrzne oko, informuje nas, gdzie w przestrzeni znajduje się nasze ciało oraz jak rozłożone są względem siebie jego części, jak bardzo i jak szybko rozciągają się nasze mięśnie i z jaką siłą pracują (Kranowitz, 2012). Ma również wpływ na prawidłowe napięcie mięśniowe i duży udział w tworzeniu się schematu ciała. Jego receptory, zwane proprioceptorami, znajdują się w mięśniach, skórze, ścięgnach, stawach, więzadłach i tkance łącznej. Ważną funkcją tego układu jest pomoc w modulacji poziomu pobudzenia. Kiedy jest on zbyt niski, propriocepcja podnosi go, natomiast gdy jest zbyt wysoki, obniża. Te same doznania proprioceptywne związane z rozciąganiem, poruszaniem stawami, głębokim uciskiem, przeciwdziałaniem sile grawitacji osobę znużoną i mało aktywną, niedostymulowaną w obrębie jakiegoś zmysłu pobudzą, a uspokoją kogoś, kto ma nadmiar bodźców sensorycznych i jest przestymulowany. Układ proprioceptywny wprowadza spokój i organizację wewnętrzną w nasze zmysły (Kranowitz, 2012).

 

Wpływ dotyku i propriocepcji na rozwój umiejętności i nasze codzienne funkcjonowanie

Układy proprioceptywny i dotykowy ściśle ze sobą współpracują, dlatego niektóre ich funkcje nakładają się na na siebie. Zaliczamy do nich: świadomość ciała, kontrolę motoryczną i posturalną, ocenę ruchu, planowanie motoryczne, dyskryminację wzrokową, język i bezpieczeństwo emocjonalne (Kranowitz, 2012). Zaburzenia w funkcjonowaniu tych układów również trudno od siebie oddzielić.

 

Świadomość ciała

U dziecka z dobrze funkcjonującym układem dotykowym i proprioceptywnym rozwija się prawidłowy obraz ciała. Początki tego procesu mają miejsce już w życiu płodowym. Sprawnie pracujące receptory pobudzane przez ruch i dotyk zgodnie ze swoimi funkcjami przenoszą właściwą informację do mózgu i poprzez „używanie” ciała rozwija się prawidłowa mapa somatosensoryczna. Schemat ciała jest wynikiem syntezy wrażeń dotykowych, przedsionkowych, propioceptywnych, wzrokowych i słuchowych. Dzięki dobrej świadomości ciała dziecko może poruszać się płynnie i swobodnie, ma poczucie wszystkich jego części, wie i czuje automatycznie, jak i do czego ich używać, czuje się dobrze ze swoim ciałem. Właściwe poczucie swojego ciała wiąże się z dobrą percepcją przestrzeni poza nim (Kułakowska, 2003). Kiedy obraz ciała jest zaburzony, dziecko może być nieświadome pozycji swego ciała oraz jego części. Nie potrafi również zlokalizować miejsca stymulacji dotykowej na swojej skórze, mylnie interpretuje bodźce. Nie wie, jak używać kończyn i jest nieporadne w działaniu. Ruch najczęściej oznacza dotyk, więc w przypadku nadwrażliwości dotykowej dziecko będzie unikać wszelkiej aktywności, co pogłębia jeszcze istniejące deficyty.

 

Kontrola motoryczna, posturalna i ocena ruchu

Propriocepcja i dotyk dostarczają układowi nerwowemu informacji z zakresu dużej i małej motoryki, niezbędnych do prawidłowego kierowania ruchami oraz ułatwiają stabilizację ciała podczas wykonywania różnych czynności. Pomagają również wyczuwać, jaki nacisk mięśni potrzebny jest do chwytania, trzymania i podnoszenia przedmiotów oraz z jaką siłą należy wykonywać te czynności. Każdy ruch wymaga prawidłowego napięcia mięśniowego, płynnej koordynacji pracy dużych mięśni i dobrego poczucia ciała. Kontrola nad motoryką małą umożliwia używanie mięśni palców rąk i stóp, języka, jamy ustnej i warg w celu wykonywania precyzyjnych czynności. Rozwija się na bazie motoryki dużej. Dziecko z zaburzeniami dotykowymi i proprioceptywnymi nie rozwija prawidłowego napięcia mięśniowego, nie ma kontaktu ze swoim ciałem, brakuje mu stabilności, a jego umiejętności związane z motoryką dużą mogą być opóźnione lub słabo rozwinięte. Z powodu nadwrażliwości dotykowej dzieci często unikają używania rąk, przez co mają trudności z opanowaniem wielu czynności codziennych (posługiwanie się sztućcami, wiązanie sznurowadeł itp.) (Kranowitz, 2012). U dzieci z podwrażliwością dotykową sprawność manualna rąk również nie rozwija się w sposób prawidłowy. Ręce, szczególnie opuszki palców, charakteryzują się dużą gęstością receptorów. Przeważają tu receptory o małych polach recepcyjnych i szybko adaptujące się, dzięki czemu ręce mają dużą wrażliwość i zdolność do dokładnego rozróżniania blisko położonych bodźców (Górska, Grabowska, Zagrodzka, 2012). Reprezentacja rąk w korze somatosensorycznej jest duża. Dziecko wycofując się z dotykania i używania rąk, pozbawia receptory stymulacji i ogranicza ilość informacji sensorycznych dopływających do mózgu. Dzięki informacji dotykowej dzieci poznają świat i się rozwijają. Ich układ nerwowy potrzebuje stymulacji dotykowej, a sprawność manualna rąk przekłada się na rozwój poznawczy i komunikację. Brak bodźców dotykowych powoduje, że obniża się poziom funkcjonowania ruchowego, psychicznego i poznawczego. Wszystkie zajęcia szkolne wymagają sprawnego posługiwania się rękami. Jeśli dziecko nie rozwinie tych umiejętności, czeka je wiele problemów edukacyjnych, prowadzących do porażek, spadku motywacji i niskiej samooceny. Podobnie wygląda problem z używaniem motoryki małej języka i ust. Dziecko, którego dieta jest bardzo uboga, odmawiające spożywania różnorodnych konsystencji czy gryzienia, unikające stymulacji w obrębie ust, nie rozwija prawidłowego napięcia mięśniowego potrzebnego do wykształcenia się mowy. Nie rozwija też w odpowiedni sposób tej części kory somatosensorycznej, która jest reprezentacją twarzy, ust i języka. Noworodki i niemowlęta w sposób naturalny używają ust do poznawania świata. Jeden z eksperymentów pokazał, że jednomiesięczne niemowlęta potrafią wzrokowo rozpoznać przedmiot, który wcześniej zbadały ustami. W badaniu tym pozwolono dzieciom ssać (ale nie oglądać) jedną z dwóch różnych kulek – o powierzchni gładkiej lub chropowatej. Następnie pokazano im powiększone wersje obu przedmiotów. Każde z dzieci wolało patrzeć na kulkę, którą przed chwilą ssało (Eliot, 2003, s. 185). Dzięki doświadczaniu przedmiotu przez dotyk ustami, dziecko tworzy sobie jego obraz umysłowy, który umożliwia połączenie wrażeń dotykowych ze wzrokowymi.

 

Planowanie motoryczne (praksja)

Jest to nieuświadomiona umiejętność zaplanowania i wykonania nowej, wcześniej nie ćwiczonej umiejętności. Zależy od właściwego rozpoznawania i przetwarzania bodźców dotykowych, dobrego poczucia ciała i dobrej pracy zmysłu równowagi. Dziecko poruszające się niepewnie będzie miało trudność z planowaniem i organizowaniem działań. Słabe poczucie ciała i niepewność ruchów mogą spowodować, że nie podejmie czynności, które ćwiczyłyby jego sprawność i praksję. Dziecko wycofujące się z działania z powodu unikania nieprzyjemnych dla niego wrażeń płynących z kontaktu z przedmiotami, nie będzie sięgać, łapać, manipulować itp. Im mniej zrobi, tym mniej będzie potrafiło zrobić. W świecie, w którym obowiązuje zasada, że narząd nieużywany zanika, dzieci takie są na straconej pozycji (Kranowitz, 2012, s. 94). Czasem dzieci, aby zapewnić mózgowi oraz zmysłom równowagi i propriocepcji niezbędną stymulację, wielokrotnie powtarzają te same, bezpieczne w ocenie ich układu nerwowego ruchy lub wielokrotnie dotykają tych powierzchni i faktur, które dostarczają im kojących wrażeń dotykowych. Mogą też kurczowo trzymać pewne przedmioty i zabawki (Kranowitz, 2012).

 

Dyskryminacja wzrokowa

Układ dotykowy i proprioceptywny odgrywają ważną rolę w uczeniu się przez mózg interpretowania tego, co widzą oczy. Mówi o tym eksperyment przytoczony w rozdziale o kontroli motorycznej. Dziecko dotykając przedmiotów, zapamiętuje ich cechy oraz wzajemne relacje. Małe dzieci zazwyczaj dotykają tego, na co patrzą i odwrotnie – patrzą na to, czego dotykają. Badania pokazują, że w obrębie pnia mózgu i wzgórza dochodzi do integracji informacji wzrokowych z bodźcami dotykowymi i proprioceptywnymi (Przyrowski, 2011, s. 39). Integracja ta sprawia, ze możemy wizualizować kształt i strukturę przedmiotu. Wrażenia czucia dotykowego i propriocepcji łączone z informacjami wzrokowymi potrzebne są również do przyjmowania prawidłowej postawy podczas wykonywania różnych czynności (Przyrowski, 2011). Neuroobrazowanie pracy mózgu wykazało bardzo silną aktywację ośrodków wzrokowych poprzez stymulację dotykową, zachodzącą szczególnie podczas ruchu. (Przyrowski, 2011, s. 39) Jeśli układ nerwowy dziecka nie radzi sobie z bodźcami dotykowymi i nie przetwarza ich we właściwy sposób, integracja bodźców dotykowych i wzrokowych staje się niemożliwa. Dziecko nie zapamięta, jak odczuwa się pewne rzeczy. Patrzy, ale nie rozumie tego, co widzi (Kranowitz, 2012).

 

Mowa

Niemowlęta kontaktują się ze światem zewnętrznym i innymi ludźmi przede wszystkim przez dotyk. Będąc dotykane i dotykając, słyszą komentarze opiekunów na temat tego, co robią i czego dotykają. W ten sposób słowa zaczynają być kojarzone z działaniem, częściami ciała, przedmiotami, miejscami, ludźmi i emocjami (Kranowitz, 2012). Mowa umożliwia uczenie się i integrację dziecka ze społeczeństwem. Ta wczesna komunikacja zależy od właściwego odbierania wrażeń dotykowych przez dziecko i nadawania im prawidłowego znaczenia. Nie bez znaczenia jest prawidłowe napięcie mięśniowe całego ciała, umożliwiające rozwój stabilizacji tułowia, barków i szyi, co umożliwia także stabilizację szczęki oraz daje możliwość swobodnych ruchów szczęki i języka. Układ proprioceptywny odgrywa tu ważną rolę. Jeśli doświadczenia dotykowe dziecka są ograniczone lub niewłaściwie interpretowane przez mózg, rozwój mowy nie będzie przebiegał w sposób prawidłowy. Nadwrażliwość lub podwrażliwość dotykowa w obrębie jamy ustnej i nieprawidłowe napięcie mięśniowe również zaburzają i utrudniają ten proces.

 

Bezpieczeństwo emocjonalne

Na temat roli dotyku w rozwoju poczucia bezpieczeństwa emocjonalnego wspominałam już na początku artykułu. Od chwili narodzin, a nawet już wcześniej, rozwija się między matką i dzieckiem komunikacja bez słów. Czuły dotyk wzmacnia tę więź. Jeśli dziecko prawidłowo odbiera bodźce dotykowe, uczy się, że dotyk, przytulenie, bliskość drugiej osoby jest przyjemna. Dotyk matki uspokaja je, odpręża i sprawia, że czuje się bezpiecznie. Matka przytulając dziecko, przekazuje mu swoje emocje. W ten sposób uczy je, że dotyk jest sposobem wyrażania uczuć wobec najbliższych. Dotyk sprawia, że autonomiczny układ nerwowy matki komunikuje się z układem nerwowym dziecka i jeśli matka jest zrelaksowana, podobny stan osiągnie dziecko. Bliskość daje mu poczucie, że ktoś je wspiera (Gerhardt, 2010). W ten sposób dziecko zdobywa ufność i pogodne nastawienie do świata, który staje się miejscem przyjaznym i bezpiecznym oraz uczy się odwzajemniać ciepłe uczucia. Bliska fizyczna więź z opiekunami stanowi też bazę dla przyszłych relacji osobistych. Jest podstawą rozwoju empatii. Jeśli dziecko ma zaburzenia dotykowe, nawiązanie bliskiej, ciepłej więzi może być niezwykle trudne. Dziecko z nadwrażliwością dotykową może odbierać dotyk jako nieprzyjemny i unikać go, dziecko podwrażliwe może nie zauważać pozytywnych doznań płynących z dotyku i lekceważyć go. Dziecko nadreaktywne odczuwa ból lub niepokój w sytuacjach, gdy inni ich nie odczuwają, a podreaktywne może nie odczuwać nic, gdy inni mogą mieć nieprzyjemne doznania. W takich sytuacjach trudno prawidłowo interpretować uczucia innej osoby, zaburzone jest odczuwanie empatii. Dziecko z nadwrażliwością dotykową odbiera świat jako stale zagrażający i atakujący nieprzyjemnymi bodźcami. Mózg dziecka z podwrażliwością dotykową nie będzie otrzymywał dostatecznej ilości bodźców. Dziecko może ich poszukiwać i dostarczać sobie w sposób dziwny i niezrozumiały dla otoczenia. Jeśli dodatkowo dziecko nie ma dobrego poczucia ciała, napięcie mięśniowe nie pozwala mu panować dobrze nad ruchami i czuje się niepewnie w otoczeniu, trudno mu odczuwać komfort i poczucie bezpieczeństwa. Casler, badając rozwój dzieci, stwierdził, że umiejętność radzenia sobie ze stresem życia codziennego jest zależna od ilości i rodzaju stymulacji dotykowej w okresie dzieciństwa (Maas, 1998, s. 71). Dziecko z nieprawidłowym odbiorem i przetwarzaniem wrażeń dotykowych jest skazane na trudności w rozwoju prawidłowych reakcji układu nerwowego na stres.

Prawidłowo działający zmysł dotyku, co potwierdza doświadczenie rodziców i badania naukowe, jest podstawą harmonijnego rozwoju dziecka, funkcjonowania jego układu nerwowego, aktywności ruchowej, kształtowania się komunikacji, emocji, osobowości i rozwoju poznawczego. Podczas naturalnego kontaktu dziecka z dorosłymi, pielęgnacji, zabawy, dziecięcego baraszkowania, przy zapewnionym bogatym środowisku sensorycznym i możliwościach ruchowych oraz dostępnym fizycznie i emocjonalnie opiekunie (matce) zdrowe dziecko dostaje wystarczającą ilość bodźców potrzebnych do prawidłowego rozwoju mózgu.

 

Autor

mgr Bernadetta Lis

 

Bibliografia:

1.            Bauer J. (przekład M. Guzowska-Dąbrowska) (2008). Empatia. Co potrafią lustrzane neurony, PWN, Warszawa, s. 90-91

2.            Brangton A. Gamon D. (przekład L. Okupniak) (2005). Kiedy mózg pracuje inaczej, GWP, Gdańsk, s. 32-39

3.            Eliot L. (przekład A. Jankowski) (2003). Co tam się dzieje?, Media Rodzina, Poznań, s. 175-202

4.            Frith U. (przekład M. Hernik, G. Krajewski) (2008). Autyzm. Wyjaśnienie tajemnicy, GWP, Gdańsk, s. 28-32

5.            Gerhardt S. (przekład B. Radwan) (2010). Znaczenie miłości, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagielońskiego, Kraków, s. 25-63

6.            Gołąb B. (2004) Anatomia czynnościowa ośrodkowego układu nerwowego, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa, s. 146, 154

7.            Górska T., Grabowska A., Zagrodzka J. (2012). Mózg a zachowanie, PWN, Warszawa, s. 283-284

8.            Kranowitz C. S. (przekład A. Sawicka-Chrapkowicz) (2012). Nie-zgrane dziecko, Harmonia Universalis, Gdańsk, s. 85-100, 125-135

9.            Kułakowska Z. (2003). Wczesne uszkodzenie dojrzewającego mózgu, Folium, Lublin, s. 94-96

10.          Maas V. F. (1998). Uczenie się przez zmysły, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa, s. 61-71

11.          Przyrowski Z. (2011). Integracja sensoryczna, Empis, Warszawa, s. 38-39, 142-147

12.          Sack O. (przekład B. Lindenberg) (2008). Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem, Zysk i S-ka, Poznań, s. 70-71

13.          Świerkocka-Miastkowska M., Klimarczyk M., Mazur R. (2005). Zrozumieć układ limbiczny, www. psychiatria.med.pl, 11.10.2013

14.          red. Winczura B. (2009). Autyzm. Na granicy zrozumienia, Impuls, Kraków, s. 9-19